Kilka dni temu Conrad skończył dwa lata. Z każdym dniem zaczyna mówić coraz więcej i więcej, a to nieuchronnie przybliża nas do jakże trudnego momentu w życiu każdego rodzica, który najogólniej można nazwać „etapem miliona pytań”. Pytania te często mają najwyższy poziom trudności oraz abstrakcji. I choćby rodzic nie wiadomo jak mocno wytężał swoje szare komórki, nie jest w stanie odpowiedzieć na setne pytanie „a dlaczego?”, będące komentarzem dziecka na uprzednie wyjaśnienia rodzica. A gdyby tak odwrócić role? Gdyby to rodzic miał zadawać pytania, a dziecko szukać odpowiedzi? Nawet tych najbardziej wymyślnych? Co to za świetny pomysł!  W tej zabawie bardzo pomocna będzie książeczka dla najmłodszych ciekawskich pt. „A co to?”, o której teraz napiszę. Zapraszam do przeczytania recenzji!

"A co to?" Libraszki polecają!

Read More