Książka „Opowiem ci, mamo, co robią auta” zagościła w naszej małej biblioteczce za sprawą św. Mikołaja, który doskonale wiedział czym interesuje się Conrad. Zapewne uważnie obserwuje Libraszki i pamięta wpis dotyczący „Kto prowadzi? Who’s driving?” (recenzja), tak bardzo uwielbianej przez mojego małego fana motoryzacji.  Kolejna książeczka, z samochodami w roli głównej, bardzo szybko się u nas zadomowiła. Nie na półce, lecz najczęściej na łóżku, kolanach, poduszce, ramieniu mamy, stoliku, podłodze, pufie, w otoczeniu samochodowych zabawek, i wszędzie tam gdzie wygodnie się ją „czyta”.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

„Opowiem ci, mamo, co robią auta” jest jedną z serii jedenastu książeczek wydanych przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia:

W naszej domowej biblioteczce znajduje się również „Opowiem ci, mamo, skąd bierze się miód”, ale do niej powrócimy w oddzielnym wpisie.

„Opowiem ci, mamo, co robią auta” to książeczka, w której auta wiodą życie zupełnie tak jak ludzie. Mają swoje przygody, zainteresowania, obowiązki, problemy, uczucia. Opowiadać o autach można bardzo długo ponieważ one tak wiele robią! Czytają książki, grają w karty, wspinają się na drzewa, robią zdjęcia, umawiają się na randki, łowią ryby, chodzą do kina czy też baru, podróżują, uczestniczą w rajdach, jeżdżą na nartach.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Oprócz przyjemności, auta mają również wiele obowiązków takich jak np. dostarczenie mleka bądź pizzy, posprzątanie lub odśnieżenie ulicy, naprawienie lub wybudowanie nowej jezdni, przeładunek drewna, zebranie zboża, uratowanie innego auta z opresji, zdjęcie kota z drzewa. Sporo pracy ma wóz policyjny i karetka, ponieważ  w świecie aut także zdarzają się poważne wypadki, oraz przypadki łamania przepisów.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

„Opowiem ci, mamo, co robią auta” to plejada barwnych samochodów, począwszy od zabytkowych, skończywszy na nowoczesnych autach ekologicznych. Znajdziemy tu wszelakie samochody osobowe, autobusy oraz wielkie maszyny pracujące: dźwigi, kombajny, traktory, cysterny, ciężarówki czy też czołgi.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Nawet na niebie  są również gwiazdozbiory wozo-podobne: duże auto i małe auto…

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

W książce „Opowiem ci, mamo, co robią auta” znajdują się zadania do rozwiązania przez małego czytelnika. Należy odgadnąć, kto jest głównym bohaterem, wskazać przedmioty niepasujące do danej sytuacji, oraz odnaleźć różnice pomiędzy pozornie takimi samymi obrazkami. Na czytelnika czeka także labirynt do pokonania, w którym nauczy się znaków drogowych.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Treści w książeczce jest niewiele. Ma ona postać krótkich, rymowanych wierszyków, które dostarczają wskazówek dotyczących zagadnień zawartych na danej stronie, oraz informują o nowym zadaniu dla czytelnika. Obrazki są kolorowe, obfitują w szczegóły, bardzo dużo się na nich dzieje i dzięki temu każdą ze stron można opowiadać i oglądać naprawdę długo.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Choć książeczka „Opowiem ci, mamo, co robią auta” bardzo podoba się Conradowi co sprawia, że oglądamy ją kilka razy dziennie, to ja jednak mam pewne uwagi i nie do końca podzielam ten zachwyt. Przede wszystkim, mam zastrzeżenie dotyczące wypadku samochodowego z udziałem auta będącego pod wpływem alkoholu. Wypadek wygląda dość tragicznie, auto jest mocno poturbowana. Butelka po wypitym alkoholu wypadła z auta w trakcie wypadku i to najwyraźniej było wystarczającym dowodem, aby zakuć te auto w kajdany. Mam wątpliwości, czy pokazywanie wypadków, szczególnie takich dosłownych, jest potrzebne w książeczce przeznaczonej już dla dwulatka.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Mam również zastrzeżenia dotyczące ilustracji. Jest to oczywiście kwestia gustu, a o nim się przecież nie dyskutuje. Muszę przyznać, że w sposobie antropomorfizacji aut przez ilustratora jest coś, co mi najzwyczajniej nie do końca się podoba. Rozumiem, że autor miał dobre chęci w tym upodobnieniu aut do człowieka, szczególnie tym wizualnym, ale auta z zębami nieco mnie przerażają… przyznam szczerze.

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Muszę jednak dodać, że zarówno graficznie jak i merytorycznie, książka ta jest bardzo drobiazgowo opracowana. Nawet tytuł złożony jest z części samochodowych! Także na grzbiecie książki, przy informacji o wydawcy, również pojawia się auto…

Opowiem ci, mamo, co robią auta. Libraszki

Na szczęście to nie moja opinia jest najważniejsza! Jak już wspomniałam, książka natychmiast stała się hitem. Synek jest w niej zakochany, wobec czego nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie polecić tę pozycję.

 

————————————

Autor tekstu: Marcin Brykczyński

Autor ilustracji: Artur Nowicki

Wydawca: Wydawnictwo Nasza Księgarnia

————————————