Każde dziecko uwielbia zagadki. I najlepsze są takie, które niekoniecznie mają oczywistą odpowiedź. Zabawa tkwi nie w szybkim odgadnięciu, lecz puszczeniu wodzy fantazji, wymyślaniu, zgadywaniu i w końcu odgadywaniu. Taką zabawę dostarczają książeczki Odkryj, co…, Odkryj, kto… oraz Odkryj, gdzie… Guido van Genechtena, które zapraszają dziecięcą wyobraźnię do treningu skojarzeń poprzez zagadki ukryte na stronach tychże książeczek.

W naszej domowej biblioteczce znalazły się  książeczki Odkryj, co…, Odkryj, kto… i o to o nich napiszę poniżej.

Odkryj, co wygląda jak pędzel, muchomor, suche gałązki, zakręcony koniec sznurka, piła, parasol, banan…

Odkryj, kto ma nos, który wygląda jak wąż, kto jest tysiąc razy większy od rybek, kto jest za gruby aby fruwać jak motyl, kto ma więcej pasków niż pszczoła…

Tych pytań jest nieco więcej, a odpowiedzi na nie wcale nie są oczywiste. Szczególnie przy pierwszym, wspólnym oglądaniu. Tylko niezwykle bujna, dziecięca wyobraźnia jest w stanie zauważyć podobieństwo pomiędzy piłą a ogonem krokodyla, parasolem a skrzydłem nietoperza, sznurkiem a językiem kameleona. I wcale znajomość matematyki, ani nauk przyrodniczych nie jest potrzebna, aby dostrzec podobieństwo pomiędzy skokiem konika polnego i kangura czy też ilością macek ośmiornicy a nóg pająka.

Odpowiedzi zaskakują, zarówno  te podane przez autora jak i te, które podpowiada dziecięca fantazja.  Bawić się w odgadywanie można naprawdę długo.

Zagadki przedstawione są w formie pytania napisanego na jednej stronie, a zilustrowanego na kolejnej. Odpowiedzią jest obrazek ukryty pod drugą stroną, jaki pojawia się po rozłożeniu tej strony.

Piękne, wyraźne ilustracje, bardzo dobrej jakości papier, zaokrąglone rogi książki, niewielka ilość treści oraz duża czcionka sprawiają, że książeczki te będą lubiane przez dzieci w różnym wieku. Najmłodsi będą cieszyć się widokiem barwnych zwierzątek, nieco starsi czytelnicy będą rozróżniać kolory i naśladować dźwięki wydawane przez zwierzątka. Czytelnicy, którzy potrafią mówić, choćby w swoim tajemnym języku, będą odgadywać zagadki, a najstarsi będą próbować swoich sił w samodzielnym czytaniu.

Książeczki te angażują do aktywnego czytania, tak jak opisane wcześniej „Ojej! Zmalowane!” (recenzja), „Puk, Puk! Gdzie mój miś” (recenzja) czy też „Jest tam kto? (recenzja)  Zabawa gwarantowana na długi czas! Polecamy!

——————————–

Autor: Guido van Genechten

Wydawca: Wydawnictwo Adamada

——————————–