Z ogromnym sentymentem wspominam komiksy z dzieciństwa. Kto nie pamięta przygód „Tytusa, Romka i Atomka” czy „Kajko i Kokosza” albo sympatycznego Kleksa? Nie wiem na czym polegała magia tych obrazkowych książeczek, ale było w nich coś wyjątkowego, choćby znało się je na pamięć, to ciągle miało się ochotę do nich powracać. Przyznam, że swoją przygodę z komiksami mam już dawno za sobą… Tak dawno, że zapomniałam o ich istnieniu… Ostatnio jednak pojawił się on, kot Czaruś, bohater Ojej! Zmalowane, który zmalował prawdziwą sztukę…  Ojej! Zmalowane to komiks do aktywnego czytania z prawdziwą sztuką w tle. Z ogromną przyjemnością teraz o tym napiszę.

Kot Czaruś, jak na prawdziwego kota przystało, jest ciekawy świata i czasami lubi coś zbroić. Gdy jego mała właścicielka,  siedmioletnia Lola, zapomni schować zestaw do malowania, Czaruś nie odmówi sobie przyjemności wykorzystania nadarzającej się okazji do zmalowania nowej psoty. Kolor zielony – ciap na kartkę! Brązowy – ciap! Pomarańczowy – ciap! Żółty, czerwony, niebieski – ciap! Obraz gotowy! Tylko co on przedstawia? Łąkę? Najlepiej skonsultować to z lalką Zośką oraz misiem Rysiem. Wesołe miasteczko? Dżungla? Ojej,  dlaczego każdy widzi na tym obrazie zupełnie coś innego? Dziwna ta sztuka! Może farbki są zaczarowane? Na szczęście Czaruś ma Lolę, która wszystko potrafi wytłumaczyć, nawet takie dziwy.

Jak tłumaczy Lola, tak to już jest z prawdziwą sztuką, że każdy dostrzega w niej coś innego. Każdy na swój własny sposób będzie ją interpretował, w zależności od tego, co w niej zobaczy… Na jednej ze stron komiksu, przedstawiającej wystawę  galerii sztuki, Conrad widzi nie tylko samochód zamiast sterty głazów, lecz również tatę i mamę wśród osób kontemplujących ekspozycję… Cóż, prawdziwa sztuka z tego komiksu, ojej!

W życiu, jak w komiksie, każdy subiektywnie postrzega nie tylko sztukę, lecz również otaczający świat, ludzi i zjawiska. Doświadczenia, wiedza, odczucia czy też przemyślenia tworzą pryzmat, który kreuje finalny, bardzo indywidualny obraz rzeczywistości. Każdy ma prawo do wyrażania swoich odczuć oraz opinii, a inni, choć się z tym nie zgadzają, powinni je uszanować. Ogromnie cieszę się, że już teraz mamy w naszej biblioteczce książeczkę, która w bardzo prosty i mądry sposób tłumaczy to młodym czytelnikom.

Komiks Ojej! Zmalowane jest przeznaczony dla dzieci od 3 roku życia. Conrad niebawem skończy dwa lata i rzeczywiście jego rozumek jest za malutki, aby  odgadnąć dosłowne przesłanie książeczki. Nie mam pewności czy synek wie czym  jest łąka, wesołe miasteczko czy dżungla… więc tym bardziej jest mu trudno dostrzec to, co każdy z bohaterów widział na obrazie, ani zrozumieć dlaczego każdy widział coś innego. Nie zmienia to jednak faktu, że komiks i żółty kot Czaruś, bardzo przypadły Conradowi do gustu. Duże obrazki, przyjemne kolory, wyrazistość ekspresji odczuć i myśli, zabawne pozy i mimika bohaterów, ich dynamiczne dialogi, wszystko to sprawia, że „zmalowana” książeczka jest bardzo chętnie przez Conrada oglądana.

Ojej! Zmalowane to nie tylko książeczka! Skanując kod QR z okładki, mamy dostęp do wspaniałych dodatków: przygoda Czarusia przedstawiona w formie bajki do czytania, kolorowanki oraz propozycje zabaw. Skorzystamy z nich koniecznie!

Komiks gorąco polecamy! Już teraz czekamy z niecierpliwością na kolejne części, oraz na to co Czaruś jeszcze w nich zmaluje! Ojej!

Ojej! Zmalowane, nasz pierwszy komiks dla młodych czytelników, to nowość wydawnicza, dopiero pojawiająca się w sprzedaży. Autorką jest Anna Jankowska, która jest pedagogiem,  pisarką książek dla rodziców oraz nauczycieli, blogerką tworzącą  stronę „Tylko dla mam” oraz prowadzącą grupy  na Facebooku związane z wychowaniem dzieci „Wychowanie wspierające” oraz aktywnym czytaniem „Aktywne czytanie”.

 

——————-

Autorka: Anna Jankowska

Ilustracje: Adam Święcki

Wydawca: Atomedia

——————-